„Niech stają na jezdni!” krzyczą aktywiści, gdy się ich pyta, gdzie mają zatrzymywać się dostawcy, karetki i inne pojazdy świadczące usługi, na ich wyśnionych osiedlach i ulicach gdzie nie ma gdzie parkować.
Oto efekt „stawania na jezdni” na ulicy będącej spełnieniem mokrych snów aktywistów (1 pas w każdą stronę, wszechobecne słupki, brak zatok postojowych). Efekt? Dwie śmieciarki całkowicie zablokowały przejazd. Samochód może jeszcze się przeciśnie, ale już autobus nie przejedzie.


A co tu się stało złego w ogóle?